Drabina nie mierzy człowieka
Wyobraź sobie organizację z dziesięcioma poziomami.
Pierwszy odruch jest prawie automatyczny:
kto jest wyżej?
Potem szybko pojawia się drugie pytanie:
czyli kto jest ważniejszy?
I właśnie tutaj Osnowa stawia hamulec.
QUAX rozwija roboczy model funkcjonalnej hierarchii, ale numer poziomu ma opisywać rodzaj odpowiedzialności i zakres działania, a nie wartość człowieka, jego „poziom duchowy”, znaczenie ontologiczne ani godność.
hierarchia funkcji ≠ hierarchia wartości człowieka
To rozróżnienie jest banalne dopóki organizacja działa spokojnie.
Staje się bardzo niebanalne, kiedy pojawiają się urzędy, credentiale, validatorzy, wspólnoty, interpretacja, sztuka i ludzie, którzy zaczynają mówić „jestem poziomem trzecim” tonem sugerującym odkrycie nowego gatunku biologicznego.
Quax woli rozdzielić te rzeczy wcześniej.
Dziesięć funkcji, nie dziesięć kast
Aktualny model roboczy ma poziomy od 0 do 9:
| Poziom | Funkcja |
|---|---|
| 0 | Źródło prawomocności |
| 1 | Ośrodek najwyższej wykładni |
| 2 | Strażnicy ciągłości |
| 3 | Zwierzchnicy domen |
| 4 | Przewodnicy wspólnot |
| 5 | Specjaliści funkcjonalni |
| 6 | Rdzeń zaangażowany |
| 7 | Członkowie zwyczajni |
| 8 | Członkowie w formacji |
| 9 | Krąg zewnętrzny |
To jest MODELUJEMY.
Nie jest to jeszcze zamrożona konstytucja społeczna QUAX-a.
Tabela mówi przede wszystkim:
w rozbudowanej wspólnocie różne zadania wymagają różnych zakresów odpowiedzialności.
Nie mówi:
człowiek na poziomie 2 jest bardziej człowiekiem niż człowiek na poziomie 8.
Nie mówi też:
im niższy numer, tym bliżej Prawdy.
Ani:
wyższy poziom organizacyjny daje większy dostęp do Ω.
Nie daje.
Poziom 0 — źródło prawomocności
Najbardziej podstawowe pytanie organizacji brzmi nie:
kto wydaje polecenia?
Tylko:
dlaczego te polecenia w ogóle mają prawo obowiązywać?
Poziom 0 dotyczy źródła prawomocności.
To miejsce, z którego porządek wyprowadza legitymację swoich najgłębszych reguł.
Nie oznacza to automatycznie osoby stojącej „nad wszystkimi”.
W Protocolu Quaxa trzeba dodatkowo odróżnić urząd, jego holdera, credential i techniczne wykonanie Authority.
Dlatego:
źródło prawomocności ≠ najgłośniejszy człowiek w pokoju
oraz:
źródło prawomocności ≠ urządzenie z najważniejszym kluczem
Poziom 1 — ośrodek najwyższej wykładni
Każdy wystarczająco złożony porządek spotyka sytuację, w której dwie osoby czytają tę samą regułę i otrzymują dwie różne odpowiedzi.
Poziom 1 opisuje funkcję najwyższej wykładni.
Nie znaczy to, że jej wykonawca staje się truth-oracle.
Interpretacja reguły jest czymś innym niż Prawda o całej rzeczywistości.
najwyższa wykładnia reguły ≠ najwyższy dostęp do Prawdy
To bardzo ważne, bo Quax posiada zarówno język Authority, jak i język projekcji.
Można mieć kompetencję do rozstrzygnięcia, jak dana konstytucyjna reguła działa w organizacji, i nadal patrzeć na świat z lokalnego R_O.
Poziom 2 — strażnicy ciągłości
Ciągłość brzmi mniej efektownie niż założycielstwo.
Dlatego łatwo ją niedocenić.
A jednak większość systemów nie umiera dlatego, że nikt nie potrafił ich rozpocząć.
Umiera dlatego, że nikt nie potrafił ich utrzymać.
Strażnicy ciągłości odpowiadają za to, żeby porządek mógł trwać przez zmianę ludzi, sprzętu, warunków i kolejnych wersji.
W technicznej części Quaxa pojawiają się tu validatorzy, continuity i constitutional procedures.
Ale znowu:
utrzymywanie ciągłości ≠ tworzenie prawomocności
Validator może utrzymywać puls Protocolu, nie stając się przez to Rootem.
Poziomy 3–5 — odpowiedzialność staje się lokalna
Poziom 3 to zwierzchnicy domen.
Nie wszystko musi być zarządzane przez jedno centrum.
Technologia, sztuka, praktyki, infrastruktura, edukacja czy inne obszary mogą potrzebować własnych odpowiedzialności i własnego know-how.
Poziom 4 to przewodnicy wspólnot — funkcja bliżej ludzi, relacji i lokalnej praktyki.
Poziom 5 to specjaliści funkcjonalni.
Tutaj coraz wyraźniej widać, dlaczego zwykła drabina „od najważniejszego do najmniej ważnego” jest złym obrazem.
Specjalista może mieć kompetencję, której osoba z poziomu 1 nie posiada.
Przewodnik lokalnej wspólnoty może znać relacje i sytuację swoich ludzi lepiej niż centralny ośrodek wykładni.
Zwierzchnik domeny może mieć szeroką Authority w jednym obszarze i żadnej w innym.
Czyli bardziej niż piramida ludzi jest to:
mapa zakresów odpowiedzialności.
Poziomy 6–9 — uczestnictwo też ma strukturę
Poziom 6 to rdzeń zaangażowany.
Poziom 7 — członkowie zwyczajni.
Poziom 8 — członkowie w formacji.
Poziom 9 — krąg zewnętrzny.
Te poziomy nie opisują „gorszych wersji” ludzi z poziomów wyższych.
Opisują różne relacje uczestnictwa.
Ktoś może dopiero poznawać Quaxa.
Ktoś może należeć do wspólnoty bez wykonywania specjalnej funkcji.
Ktoś może angażować się bardzo mocno, ale nie pełnić urzędu.
Ktoś może pozostawać poza formalnym członkostwem i nadal mieć realną relację z dziełami, ideami, wydarzeniami albo praktykami Quaxa.
Krąg zewnętrzny nie jest koszem na „niewtajemniczonych”.
To po prostu inny rodzaj relacji.
A gdzie jest artysta?
Tutaj robi się ciekawie.
Bo artysta nie mieści się dobrze w pojedynczej kratce.
Kanon ustanawia Projection Translatora jako rolę / kompetencję poprzeczną.
Projection Translator potrafi konstruować, przekształcać i tłumaczyć projekcje pomiędzy różnymi modalnościami:
- obrazem;
- przestrzenią;
- formą;
- dźwiękiem;
- językiem;
- kodem;
- innymi sposobami reprezentacji.
To nie musi być społecznie rozumiany „artysta”.
Artysta jest ważnym przypadkiem.
Ale Projection Translatorem może być również programista, naukowiec, projektant, rytualista albo ktoś, kto potrafi przełożyć jedno R_X na reprezentację dostępną dla innego observera.
Projection Translator jest kompetencją poprzeczną, nie automatycznie szczeblem hierarchii.
To znaczy, że może pojawić się na różnych poziomach organizacyjnych.
Translator nie dostaje korony Prawdy
To, że potrafisz pokazać coś innym, nie znaczy jeszcze, że widzisz Całość.
To, że tworzysz potężny obraz, nie znaczy jeszcze, że obraz jest ontologicznym dowodem.
To, że twoja instalacja zmienia czyjąś projekcję, nie daje ci automatycznie Authority do kanonizacji twierdzeń.
Dlatego status Projection Translatora nie oznacza automatycznie:
- większego dostępu do Prawdy;
- prawa do wystawiania dowolnych TruthClaims;
- prawa do prowadzenia każdej praktyki;
- Authority konstytucyjnej;
- prawa do zarządzania wspólnotą.
Jeżeli konkretna funkcja wymaga credentialu, kompetencja translatorska go nie zastępuje.
umiejętność translacji ≠ Authority
umiejętność translacji ≠ Prawda
Czy „artysta” może być stopniem kompetencji?
To pozostaje ROZWIJAMY / OTWARTE.
Quax bada możliwość, żeby „artysta” oznaczał kiedyś nie tylko zawód albo społeczną etykietę, ale również określoną klasę kompetencji w Projection Translation.
Nie jest jeszcze ustalone:
- czy taką kompetencję da się sensownie opisywać poziomami;
- jakie Projection Operations powinny ją konstytuować;
- czy jej poziomy miałyby charakter edukacyjny, opisowy, wspólnotowy czy protokołowy;
- jak uniknąć stworzenia z artysty automatycznej elity epistemicznej.
To ostatnie jest szczególnie ważne.
Quax może bardzo wysoko cenić artystę jako translatora projekcji i jednocześnie odmówić mu statusu wyroczni.
Te dwa zdania nie są sprzeczne.
Urząd może przeżyć człowieka
Role organizacyjne mogą mieć własny Identity Contract.
Czyli zanim zaczniemy mówić, że „to nadal ten sam urząd”, możemy określić, co właściwie musi zostać zachowane.
Jeżeli zmienia się osoba, ale relewantne warunki ciągłości roli pozostają zachowane, możliwa jest legalna sukcesja bez utraty identity urzędu.
Natomiast zmiana samego źródła prawomocności może być dużo głębsza.
W języku Quaxa może prowadzić do Constitutional Transition [CT] albo Identity Break [IB].
Nie każda zmiana holdera jest więc nowym urzędem.
I nie każda zmiana urzędu jest tylko zmianą holdera.
Gdzie hierarchia spotka Protocol?
Tutaj dużo pozostaje jeszcze DO ZAPROJEKTOWANIA.
Merytorycznie wiadomo, jakie pytania muszą zostać rozdzielone:
- kto może dostać jaki credential;
- kto może uruchamiać validatora;
- kto może wystawiać określone klasy TruthClaims;
- jaki jest scope poszczególnych Authority;
- jak stake i voting power mają się do funkcji organizacyjnych;
- jak działa Root i sukcesja;
- co musi zachować Identity Contract danego urzędu;
- kiedy sukcesja jest ciągłością, a kiedy
CTalboIB; - czy i jak kompetencję Projection Translatora można reprezentować technicznie bez robienia z niej automatycznej Authority.
To nie są drobiazgi implementacyjne.
To miejsce, w którym organizacja społeczna spotyka system credentiali i maszynową egzekucję reguł.
Jeżeli te warstwy zostaną pomylone, hierarchia społeczna może po cichu zamienić się w władzę protokołową albo odwrotnie.
Quax chce, żeby przejście między nimi było jawne.
Co więc znaczy „wyżej”?
W tej hierarchii „wyżej” powinno znaczyć przede wszystkim:
inna funkcja, inny zakres odpowiedzialności, inny rodzaj prawomocności albo kompetencji.
Nie:
więcej człowieka.
Nie:
więcej Prawdy.
Nie:
więcej Ω.
Dlatego najważniejsze zdanie tego modelu jest prostsze niż cała tabela:
drabina organizacyjna mierzy funkcje. Nie mierzy ludzi.