Nowe nie zawsze znaczy wcześniej niemożliwe
Słowo „nowe” jest zdradliwe.
Może znaczyć:
„jeszcze tego nie było”.
Może znaczyć:
„pojawiła się nowa struktura”.
A może znaczyć coś dużo mocniejszego:
„wcześniej to w ogóle nie było możliwe”.
Quax nie chce tych trzech zdań wrzucać do jednego worka.
Dlatego rozróżnia:
N1 / N2 / N3.
Najpierw: co w danym świecie jest możliwe?
Żeby powiedzieć, że coś było wcześniej niemożliwe, trzeba mieć jakiś model wcześniejszej przestrzeni możliwości.
Nie wystarczy powiedzieć:
„nigdy wcześniej tego nie widziałem”.
Brak wcześniejszej realizacji nie dowodzi niemożliwości.
Dlatego Quax używa lokalnego modelu:
𝓜(H) = ⟨W_H, A_H, C_H⟩
To nie jest osobny metafizyczny byt.
To MODELUJEMY.
W przybliżeniu 𝓜(H) opisuje dla danego reżimu historii:
W_H— relewantne konfiguracje / stany;A_H— dopuszczalne działania / transformacje;C_H— konstytutywne ograniczenia i reguły możliwości.
Najważniejsze jest ostatnie.
C_H mówi nie tylko:
co akurat zaszło,
ale pomaga określić:
co w tym reżimie mogło zajść.
I oczywiście pojawia się stary znajomy Quaxa:
zasada anty-post-hoc.
Nie wolno po zobaczeniu zdarzenia przepisać wcześniejszych reguł tylko po to, żeby wyszło nam, że zdarzenie było albo nie było możliwe.
Najpierw kryterium.
Potem test.
N1 — nowość realizacyjna
To najłagodniejszy rodzaj nowości.
Coś wydarza się po raz pierwszy, ale już wcześniej mieściło się w przestrzeni możliwości.
Przykład banalny:
masz talię kart.
Nigdy wcześniej nie ułożyła się w dokładnie tej kolejności.
Teraz się ułożyła.
Konfiguracja jest nowa historycznie.
Ale reguły talii nie musiały się przez to zmienić.
To N1.
nowe zdarzenie ≠ nowa możliwość
W Quaxie N1 może oznaczać nową realizację w ramach istniejącej konstytucji świata, systemu, obiektu albo historii.
Nie trzeba wołać Dimension Overflow tylko dlatego, że coś wydarzyło się pierwszy raz.
N2 — nowość strukturalna
N2 jest mocniejsze.
Pojawia się nowa niezależność albo nowa struktura.
To nie tylko kolejna konfiguracja tych samych elementów.
Zmienia się sposób, w jaki elementy mogą być zorganizowane albo rozróżniane.
W języku kosmogonii wymiarów może to wyglądać jak pojawienie się nowego stopnia swobody.
Dlatego Dimension Overflow często interesuje się N2.
Jeżeli:
S_n → Dimension Overflow → S_{n+1}
i rzeczywiście powstaje nowa niezależność, mamy naturalnego kandydata na nowość strukturalną.
Ale tutaj trzeba postawić bardzo ważny hamulec:
N2 nie musi być N3.
Nowa struktura może zostać zrealizowana, mimo że możliwość jej powstania była już zawarta w aktualnej konstytucji.
System mógł wcześniej dopuszczać upgrade, którego jeszcze nigdy nie wykonano.
Kiedy go wykonujemy, struktura naprawdę jest nowa.
Ale możliwość tego upgrade'u nie musi być nowa.
N3 — nowość modalna
N3 jest najmocniejsze.
Tutaj nie chodzi tylko o to, że wydarzyło się coś nowego.
Nie chodzi nawet tylko o nową strukturę.
Chodzi o zmianę samego zakresu możliwości.
Roboczo Quax rozwija lokalne N3 jako Constitutional Modal Novelty.
Formalnie:
p ∉ Cl_{𝓜(H_a)}
ale później:
p ∈ Cl_{𝓜(H_b)}
Czyli:
w reżimie H_a możliwość p nie należała do domknięcia tego, co dopuszczała lokalna konstytucja możliwości.
W H_b już należy.
To nie jest po prostu:
„p wcześniej się nie wydarzyło”.
To:
„wcześniejszy reżim nie dopuszczał p, a późniejszy już dopuszcza”.
Zmiana zasad gry
Najprostsza intuicja N3 to nie nowy ruch w grze.
To sytuacja, w której zmienia się to, jakie ruchy należą do gry.
Wyobraź sobie planszę, na której figury mogą poruszać się tylko poziomo i pionowo.
Pierwszy ruch na konkretne pole może być N1.
Dodanie nowej osi niezależnego ruchu może być N2.
Jeżeli wcześniejsza konstytucja systemu w ogóle nie dopuszczała możliwości takiego rozszerzenia, a późniejsza konstytucja już je dopuszcza — zaczynamy mówić o N3.
Ale właśnie słowo „jeżeli” robi tu całą robotę.
Musimy wiedzieć, co wcześniej rzeczywiście było dopuszczalne.
Dimension Overflow ≠ N3
To jedna z ważniejszych granic w tym obszarze:
DO ≠ N3
Dimension Overflow może tworzyć nową niezależność.
Może więc być nowością strukturalną N2.
Ale jeżeli aktualna konstytucja już dopuszczała minimalny admissible lift do wyższego wymiaru, to realizacja tego liftu nie musi zmieniać samego zakresu możliwości.
Może realizować możliwość, która wcześniej była dostępna, tylko niewykonana.
Dlatego:
nowy wymiar ≠ automatycznie nowe prawa możliwości.
To chroni Quaxa przed bardzo łatwym błędem:
„wydarzyło się coś niezwykłego, więc musiały zmienić się zasady rzeczywistości”.
Nie.
Najpierw sprawdź, czy wcześniejsze zasady naprawdę tego zabraniały.
CT też nie jest automatycznie N3
CT — Constitutional Transition — oznacza zmianę konstytucji / reguł systemu.
Można więc pomyśleć:
„skoro zmieniły się reguły, to na pewno N3”.
Też nie tak szybko.
Jeżeli stara konstytucja sama dopuszczała procedurę własnej zmiany, to nowa konstytucja może powstać zgodnie z możliwościami starego reżimu.
Na poziomie reguł zaszła realna zmiana.
Ale pytanie modalne brzmi:
czy możliwość tej zmiany była już wcześniej dopuszczona?
Jeżeli tak, możemy mieć CT bez mocnego N3.
Quax celowo rozdziela typ transformacji od typu nowości.
ST / DO / CT / IB / MDO to inna oś
Quax ma typologię zmian:
ST ≠ DO ≠ CT ≠ IB ≠ MDO
To odpowiada na pytanie:
jakiego rodzaju transformacja zaszła?
N1 / N2 / N3 odpowiada na inne pytanie:
jakiego rodzaju nowość reprezentuje jej wynik?
Te osie mogą się krzyżować.
Na przykład:
- ST może dać N1;
- DO może dać N2;
- CT może, ale nie musi, wiązać się z N3;
- IB mówi o identity, a nie sam z siebie o modalnej nowości.
Jedna etykieta nie zastępuje drugiej.
To typowo quaxowy odruch:
zamiast pytać „jakie jest jedno prawdziwe słowo na to wydarzenie?”, pytamy:
pod jakim względem je klasyfikujemy?
Absolutne N3 jest dużo mocniejsze
Lokalne N3 jest zawsze względem jawnej 𝓜(H).
To daje nam konkretny punkt odniesienia.
Możemy powiedzieć:
w tym reżimie p było poza zakresem możliwości; po zmianie jest w zakresie.
Ale można zadać dużo mocniejsze pytanie:
czy może powstać możliwość, która wcześniej nie była możliwa nawet względem Ω?
To byłoby coś w rodzaju absolutnego N3.
Quax tego nie ustanawia.
To pozostaje SPEKULUJEMY / OPEN.
Bo żeby powiedzieć, że coś było niemożliwe względem całej Ω, trzeba mieć dostęp do modalnego zakresu Całości.
A podstawowa epistemologia Quaxa bardzo nie lubi, kiedy lokalna mapa ogłasza się mapą wszystkiego.
A co z A-002?
Jeżeli historia może się zmieniać, problem nowości robi się jeszcze ciekawszy.
Czy U_rewrite może sprawić, że coś, co w H_a było modalnie niedostępne, w H_b staje się dostępne?
Czy to N3?
A może po prostu porównujemy dwie lokalne konstytucje historii?
Czy U_branch tworzy nowe możliwości, czy tylko rozdziela realizacje możliwości już obecnych?
To pozostaje otwarte.
A-002 nie dostaje automatycznej etykiety N3.
Tak samo jak nie dostaje automatycznie etykiety Dimension Overflow.
Po co aż tyle rozróżnień?
Bo bez nich każde mocne wydarzenie zaczyna wyglądać tak samo.
Nowa rzecz.
Nowa struktura.
Nowa możliwość.
Zmiana zasad.
Zerwanie identity.
Nowy wymiar.
„Cud”.
Wszystko ląduje w jednym dramatycznym pudełku z napisem TRANSFORMACJA.
Quax próbuje zrobić coś odwrotnego.
Pyta:
- czy to tylko nowa realizacja?
- czy powstała nowa niezależność?
- czy zmieniła się konstytucja możliwości?
- czy zachowano identity?
- czy potrzebny był Dimension Overflow?
Dopiero potem pozwala opowieści zrobić się dużej.
Nie wszystko, czego wcześniej nie było, było wcześniej niemożliwe.
I czasem właśnie ta różnica jest najważniejsza.