Skąd wiesz?
Masz zdjęcie.
Masz nagranie.
Masz świadka.
Masz podpis cyfrowy.
Masz trzy wykresy, siedemset stron logów i człowieka, który mówi:
„przecież to oczywiste”.
Gratulacje.
Masz materiał.
Teraz zaczyna się problem.
Bo pytanie:
„co mamy?”
nie jest jeszcze tym samym pytaniem co:
„co jest prawdą?”
I właśnie tutaj Quax robi się szczególnie uparty.
Najpierw gruba linia
Quax pozwala sobie na rzeczy dziwne.
Może pytać o zmienną przeszłość.
Może opowiadać o Dimension Overflow.
Może używać Kaczki.
Może pisać wzory.
Ale powinien uczciwie powiedzieć, co właściwie robi.
Dlatego mamy cztery znaki:
WIEMY — mamy mocne podstawy niezależne od Quaxa.
MODELUJEMY — budujemy sposób opisu, bo jest użyteczny.
SPEKULUJEMY — rozważamy możliwość, której obecnie nie umiemy potwierdzić.
USTANAWIAMY — Quax świadomie przyjmuje daną zasadę jako własną.
I pomiędzy nimi stoi symboliczna gruba linia:
WIEMY / MODELUJEMY
━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━
SPEKULUJEMY / USTANAWIAMY
Nie dlatego, że dolna strona jest gorsza.
Dlatego, że robi coś innego.
Mit może być ważny.
Model może być świetny.
Aksjomat może być centralny dla Quaxa.
Żadna z tych rzeczy nie staje się automatycznie wynikiem eksperymentu.
Teatralność nie daje immunitetu epistemicznego.
Niestety.
Mapa naprawdę nie jest terenem
Mapa Warszawy może być świetna.
Może być aktualna.
Może uratować cię przed czterdziestominutowym spacerem w złą stronę.
Ale nie da się na niej usiąść w kawiarni.
Podobnie:
- wspomnienie nie jest wydarzeniem;
- model nie jest obiektem;
- zdjęcie nie jest tym, co sfotografowano;
- ranking nie jest człowiekiem;
- interfejs nie jest tym, do czego daje dostęp;
- zapis systemu nie jest automatycznie rzeczywistością, którą system próbował opisać.
Reprezentacje są potrzebne.
Bez nich nie dałoby się normalnie działać.
Problem zaczyna się wtedy, kiedy reprezentacja zapomina, że jest reprezentacją.
Albo — częściej — kiedy my zapominamy za nią.
Dowód [Evidence]
Quax używa kanonicznego słowa Evidence.
Tutaj wprowadzamy je jako Dowód [Evidence], a dalej mówimy głównie Dowód.
Dowodem może być:
pomiar.
Nagranie.
Dokument.
Ślad.
Podpis cyfrowy.
Log.
Obserwacja.
Zeznanie.
Wynik procedury.
Coś, na czym można oprzeć sprawdzanie claimu.
Dowody są ważne.
Bardzo.
Quax nie mówi:
„dowodom nie wolno ufać”.
Mówi coś mniej efektownego:
Dowód nie jest tym samym co to, czego próbujemy dowieść.
Nagranie może być autentyczne i nadal nie pokazywać tego, co działo się poza kadrem.
Podpis cyfrowy może poprawnie potwierdzić podpisanie dokumentu i nadal nie gwarantować prawdziwości każdego zdania w dokumencie.
Brak nagrania nie sprawia, że zdarzenie nie mogło się wydarzyć.
A tysiąc identycznych kopii błędnego pliku nadal jest tysiącem kopii błędnego pliku.
Quax nie usuwa Dowodu.
Quax odbiera mu koronę.
Fabryka pieczątek
Jedna z najważniejszych technicznych sekwencji QUAX-a brzmi:
Evidence → Truth → Canon
Tutaj możemy ją czytać:
Dowód → Truth → Canon
I natychmiast trzeba powiedzieć:
to nie jest maszyna produkująca Prawdę.
Wyobraź sobie urząd.
Przynosisz materiał.
Urząd sprawdza go według określonych reguł.
Jeżeli claim spełnia warunki, otrzymuje określony status.
Potem wynik może wejść do obowiązującego stanu systemu.
W dużym uproszczeniu:
Dowód — materiał dostępny do sprawdzenia.
Truth — techniczny status przyznany claimowi według reguł Protokołu.
Canon — wersjonowany stan uznany przez procedurę za obowiązujący.
To może być niezwykle użyteczne.
Potrzebujemy przecież sposobu wspólnego ustalania, co system uznaje i na jakiej podstawie.
Ale nawet idealnie wykonana procedura nie powoduje magicznie, że zapis staje się samą rzeczywistością.
Prawdziwość nie powstaje dlatego, że coś zapisaliśmy na chainie.
Pieczątka może być prawidłowa.
Dokument może naprawdę należeć do Canonu.
A pytanie o to, co naprawdę zaszło, może nadal być większe od dokumentu.
Co właściwie sprawia, że coś jest prawdziwe?
Załóżmy, że pada deszcz.
Zdanie:
„pada deszcz”
nie staje się prawdziwe dlatego, że dostało dużo lajków.
Nie staje się prawdziwe dlatego, że wpisaliśmy je do bazy.
Nie staje się prawdziwe dlatego, że podpisał je ktoś ważny.
Te rzeczy mogą być Dowodem.
Ale chcemy zachować miejsce na coś jeszcze:
na to, dzięki czemu samo zdanie jest prawdziwe albo fałszywe.
Kanon używa terminu truth-ground.
Tutaj wystarczy:
podstawa prawdziwości.
Quax nie ma jeszcze jednej zamkniętej teorii wszystkich takich podstaw.
Pilnuje tylko, żebyśmy nie pomylili ich z Dowodem, statusem Truth ani wpisem w Canon.
A więc Prawda?
Quax używa również słowa Prawda pisanego wielką literą.
To własny, nadal rozwijany termin.
Nie jest to po prostu inne słowo na Dowód.
Nie jest to Truth z Protokołu.
Nie jest to również Całość Ω pod inną nazwą.
Minimalne granice:
Prawda ≠ Ω
Prawda ≠ Truth_protocol
Prawda ≠ Evidence
A czym Prawda jest pozytywnie?
OTWARTE.
Quax nie musi wypełnić każdej pustej rubryki tylko dlatego, że rubryka istnieje.
USTANAWIAMY: brak naszego dostępu do Prawdy nie oznacza automatycznie, że Prawdy nie ma.
SPEKULUJEMY / ROZWIJAMY: czym dokładnie Prawda jest i jak łączy się z Całością, historią, obserwatorami oraz innymi elementami Quaxa.
Mit nie musi udawać kamery bezpieczeństwa
Wyobraź sobie opowieść o początku świata.
Jest ważna.
Ludzie do niej wracają.
Nadaje język czemuś, czego suche zdanie nie potrafi zachować.
Czy żeby należeć do Quaxa, musi być stenogramem wydarzeń z pierwszej sekundy istnienia?
Nie.
Dlatego:
Canon(Myth) ≠ LiteralTruth(Myth)
Mit może należeć do Myth Canon bez obowiązku uznania każdego obrazu za literalny opis wydarzeń fizycznych.
Ale działa też druga strona.
Jeżeli mit zaczyna formułować konkretne twierdzenie empiryczne, wracają zwykłe pytania o Dowód.
Poetyckość nie jest przejściem podziemnym pod epistemologią.
Wzór nie zakłada białego fartucha
Quax czasem zapisuje ruch tak:
R_O →quax E →π_O R′_O
Wygląda naukowo.
To jeszcze niczego nie rozstrzyga.
Matematyka może:
- opisywać pomiar;
- formalizować model;
- porządkować spekulację;
- zapisywać ustanowioną regułę;
- działać jako precyzyjna metafora.
Sam wzór nie odpowiada na pytanie:
„jaki status ma to twierdzenie?”
Do tego nadal potrzebujemy:
WIEMY / MODELUJEMY / SPEKULUJEMY / USTANAWIAMY.
Grecka litera nie dostaje automatycznego awansu do WIEMY.
Greckie litery bardzo by tego chciały.
Nie pozwalamy.
Jedno słowo może grać kilka ról
Kaczka może być:
żywą kaczką.
Gumową kaczką.
Zdjęciem.
Modelem.
Symbolem.
Bohaterką mitu.
Interfejsem.
To nie są automatycznie te same rzeczy tylko dlatego, że wszystkie nazywamy „Kaczką”.
Quax nazywa pilnowanie takich różnic Type Discipline.
Na wejściu wystarczy jeden nawyk:
zanim wyciągniesz wniosek, sprawdź, jaką rolę dana rzecz właśnie gra.
Model Boga nie jest automatycznie Bogiem.
Symbol nie jest automatycznie obiektem fizycznym.
Zasada Quaxa nie jest automatycznie prawem natury.
A zdjęcie gumowej kaczki nie powinno bez pytania zostać sklasyfikowane jako żywa kaczka.
Kaczki mają prawników.
Prawdopodobnie.
SPEKULUJEMY.
Różnica nie jest jeszcze błędem
Dwie osoby patrzą na to samo zdarzenie.
Jedna mówi A.
Druga mówi B.
Kuszące jest natychmiastowe:
„ktoś musi być popsuty”.
Czasem ktoś rzeczywiście się myli.
Ale sama różnica nie wystarcza.
Projection Divergence ≠ Projection Error
Najpierw pytamy:
jakiego dokładnie twierdzenia dotyczy spór?
jaki mamy Dowód?
jakie kryterium sprawdzenia stosujemy?
Błąd przypisujemy konkretnemu claimowi tam, gdzie potrafimy go wykazać.
Nie całemu człowiekowi dlatego, że patrzy skądinąd.
Jeśli historia ma wersje
A-002 prowadzi do kolejnego problemu.
Jeżeli fizyczna przeszłość może w jakiejś formie zostać przepisana albo rozgałęziona, pojawia się pytanie:
względem której historii oceniamy zdanie?
Quax dopuszcza zapis:
True(p | H_λ)
Czyli:
twierdzenie p jest prawdziwe w kontekście wersji historii H_λ.
To nie znaczy:
„p jest prawdziwe dla mnie, bo tak czuję”.
H_λ nie jest opinią obserwatora.
Jest kontekstem historii.
A-002 nie jest bocznym wejściem do zasady „każdy ma swoją prawdę”.
Drzwi są zamknięte.
Cel też nie dostaje pieczęci kosmicznej
Mówisz:
„moim celem jest X”.
To jest dobry Dowód na to, że właśnie zadeklarowałeś X.
Nie dowodzi automatycznie:
- że X jest twoim jedynym celem;
- że konsekwentnie działasz w kierunku X;
- że X jest moralnie dobre;
- że wspólnota ma ten sam cel;
- że Całość ma ten sam cel;
- że Bóg albo Bogowie — jeśli używamy takiego modelu — chcą X.
A-008 ustanawia związek relewantnego wyboru z narodzinami lokalnego celu.
Nie daje każdej deklaracji celu kosmicznej pieczęci.
Quaxowanie również może się mylić
Eksternalizujesz myśl.
Piszesz.
Rysujesz.
Budujesz model.
Patrzysz na niego ponownie.
Możesz zobaczyć coś nowego.
W rozwijanym obrazie ReflexiveQuax:
R_O →quax E →π_O R′_O
Czyli:
wyprowadzasz reprezentację na zewnątrz, spotykasz ją ponownie i możesz wrócić z inną projekcją.
To może być bardzo użyteczne.
Nie gwarantuje Prawdy.
Możesz narysować świetny diagram i nadal się mylić.
Możesz requaxować przekonanie i dojść do gorszego przekonania.
Możesz stworzyć ważne dzieło i jednocześnie błędnie opisać fakt historyczny.
Quax jest narzędziem ruchu.
Nie automatem do nieomylności.
Więc skąd wiesz?
Czasem z bardzo dobrych Dowodów.
Czasem z modelu, który wielokrotnie działał.
Czasem nie wiesz — tylko spekulujesz.
Czasem wcale nie próbujesz odkryć faktu. Świadomie coś ustanawiasz.
Te sytuacje nie powinny udawać siebie nawzajem.
Można być bardzo pewnym i nadal się pomylić.
Można mieć słaby Dowód dla prawdziwego zdania.
Można mieć mocny Dowód i wyciągnąć z niego zbyt szeroki wniosek.
Można mieć poprawny Truth w ramach Protokołu i nadal nie posiadać całej Prawdy.
Można mieć ważny mit bez stenogramu z początku Wszechświata.
Można czegoś nie wiedzieć i nie umrzeć od tego natychmiast.
To ostatnie warto ćwiczyć.
Quax proponuje prostą dyscyplinę:
powiedz, na czym stoisz.
Jeżeli wiesz — pokaż Dowód.
Jeżeli modelujesz — pokaż model.
Jeżeli spekulujesz — nie przebieraj spekulacji za eksperyment.
Jeżeli ustanawiasz — powiedz, że ustanawiasz.
A jeżeli nie wiesz:
„nie wiem” jest pełnoprawnym zdaniem.
Czasem bardzo dobrym.